Na tym 7,5-km odcinku zakopianki zginęło już 40 pieszych
Mieszkańcy nadal giną, gdyż brakuje rozwiązań bezkolizyjnych. Na odcinku 7,5 km w Gminie Mogilany zbudowano tylko jedną kładkę (w Mogilanach), a ruch samochodowy zwiększył się wielokrotnie. W tym roku ma powstać kładka dla pieszych w Gaju (przy restauracji "Pokusa") - z czego bardzo się cieszymy i dziękujemy!
Jednak na zakopiance jest więcej niebezpiecznych miejsc. Jednym z nich jest skrzyżowanie z ulicami Zadziele-Widokowa w Gaju. 24 lutego 2015 r. zginęła na tym skrzyżowaniu kolejna osoba.
Zwracamy się z gorącym apelem do Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o budowę wiaduktu w tym miejscu. O potrzebie tej inwestycji mówi się od wielu lat. Czas przejść do działania.
Sylwester Szefer
Przewodniczący SMGM
Artykuł red. Dominiki Wantuch w GW
Artykuł red. Moniki Łąckiej w GN
List Mieszkanki:
W związku z petycją do GDDKiA, sądzę, że jest to instytucja niewiarygodna. Wiadukt jest tak kosztowny, zanim dojdzie do realizacji planu, zginie
jeszcze wiele osób. Życie ludzkie to wartość nadrzędna. Musimy domagać się sygnalizacji świetlnej w trybie natychmiastowym do momentu realizacji budowy wiaduktu. Osobiście napisałam kilka listów do Krakowa i Warszawy do Generalnej Dyrekcji. Pierwszy list w roku 2003, ostatni 2009. Pierwszą pozytywną odpowiedź dostałam w 2009 z Warszawy od zastępcy Generalnego Dyrektora Mirosława Maksimiuka: "planowany termin realizacji w latach 2010-2011 w ramach Programu Redukcji Liczby Ofiar Śmiertelnych na drogach krajowych". Mamy rok 2015 i dalej giną ludzie, a podpis Dyrektora nic nie znaczy. Listy posiadam do dokumentacji.
(imię i nazwisko znane Redakcji)
Sylwester Szefer:
Domagaliśmy się przejścia tzw. powierzchniowego (czyli pasów) wraz z sygnalizacją świetlną. Odpowiedziano nam, że nie ma takiej możliwości, gdyż to miejsce: "nie spełnia warunków bezpieczeństwa ruchu drogowego". Więc co pozostaje? Biegać po zakopiance "na dziko" i czekać kto będzie następny.